Ochrona słuchu na tor i track day: zatyczki do uszu na motocykl

⏱️ Szacowany czas czytania: 14 min

Podsumuj przez AI

Kluczowe wnioski

Tak. Pod kaskiem przy ok. 160 km/h zmierzono 112 dB(A), a przy tym poziomie dzienna dawka hałasu 85 dB(A) kończy się po ok. minucie. Track day to kilka takich sesji jedna po drugiej.
Nie. Limity hałasu dla pojazdów dotyczą wpływu na otoczenie, a nie tego, co dociera do ucha zawodnika pod kaskiem.
Przy ok. 105 dB(A) przy uchu jedna 20-minutowa sesja to ok. czterech pełnych dziennych dawek. Pięć czy sześć sesji w ciągu dnia to zupełnie inna kategoria niż niedzielna przejażdżka.
Na zamkniętym torze nie ma ruchu z naprzeciwka ani syren, więc można wybrać największe tłumienie, w którym wytrzymasz cały dzień pod kaskiem. Moto+ mają SNR 24 dB (EN 352-2).
Wszystko staje się cichsze, także szum wiatru, który maskuje dźwięk silnika. Obrotomierz i kontrolki zmiany biegu dają informację wzrokową, a na torze sygnalizacja to głównie flagi.
Nie mamy wiarygodnych polskich pomiarów hałasu na trybunach, więc nie podajemy liczb. Zasada jest ta sama: im głośniej i dłużej, tym szybciej kończy się dzienna dawka, a zatyczki lub stopery warto mieć przy sobie także jako widz.

Lista rzeczy na track day to ciśnienie w oponach, płyn hamulcowy, zaklejone lampy i badanie hałasu. Zatyczki do uszu rzadko się na niej pojawiają, a to jedyna pozycja, która chroni coś, czego nie da się wymienić. W badaniu Binnington i współpracowników z British Journal of Audiology pod kaskiem motocyklisty jadącego ok. 160 km/h zmierzono 112 dB(A). Przy takim poziomie dzienna dawka hałasu 85 dB(A) wyczerpuje się w mniej więcej minutę.

Wielu zawodników odpowiada na to wprost: z zatyczkami „nie słyszę motocykla” i po pierwszej sesji wyciągają je z uszu. Ta reakcja jest prawdziwa, ale wynika z przeniesienia nawyków z drogi na tor. Nasze porady drogowe opieramy na świadomości ruchu i skrzyżowaniach, dlatego dobór zatyczek do uszu na motocykl na drogę publiczną wygląda inaczej niż przygotowanie na dzień na torze.

BOLLSEN produkuje wielorazowe zatyczki (stopery) z silikonu od 2016 roku, a z naszych produktów korzysta ponad milion osób. Ten tekst dotyczy osoby wewnątrz kasku, czyli uczestnika track day, ale pod koniec wracamy też do widzów i amatorów z toru crossowego oraz stadionu żużlowego.

Czy zatyczki do uszu są potrzebne na track day?

Tak, bo track day skupia ekspozycję w sposób, jakiego nie zna jazda po drogach publicznych: pięć lub sześć 20-minutowych sesji z utrzymywaną wysoką prędkością w ciągu sześciu–ośmiu godzin, w padoku pełnym pracujących silników. Norma dla hałasu w pracy, 85 dB(A) przez 8 godzin, to dzienny punkt odniesienia, a jedna sesja potrafi go przekroczyć kilkukrotnie. To nie jest przepis dla amatorów, tylko wygodna miara, którą stosuje się też poza pracą.

Jazda po drodze ma naturalne przerwy: zwalniasz przed skrzyżowaniem, stoisz w korku, tankujesz, a każde z tych zatrzymań to chwila odpoczynku dla uszu. Tor usuwa wszystkie z nich, dlatego dzień na torze zasługuje na własną odpowiedź zamiast pożyczonej z drogi.

Jak głośno jest na torze dla zawodnika?

Na tyle, że poziomy przekraczają 100 dB(A): Binnington i współpracownicy w pracy o środowisku akustycznym motocyklisty zmierzyli pod kaskiem 112 dB(A) przy ok. 160 km/h. To prędkość osiągalna na prostych szybszych torów, a przy niższych prędkościach poziomy są niższe, ale rosną razem z gazem.

Głównym źródłem nie jest silnik. Badacze z ISVR (Institute of Sound and Vibration Research) wskazali jako dominujące źródło turbulencje za szybą i kaskiem, z najwyższym wkładem w paśmie 300–400 Hz, o czym piszą na stronie projektu o hałasie pod kaskiem motocyklowym. Cichszy motocykl nie oznacza więc cichszej jazdy. Wiatr rośnie z prędkością, a nie z wydechem, a pełne zestawienie prędkość po prędkości znajdziesz w tekście o tym, ile decybeli jest pod kaskiem.

Kierowcy samochodów mają trochę lepiej, ale nie tak, jak liczą. Kask, otwarta szyba, ogołocone wnętrze z klatką bezpieczeństwa i głośny wydech oddają większość tego, co zabiera karoseria. Sam pomiar z tunelu aerodynamicznego możesz przeczytać w oryginalnym opracowaniu ISVR o hałasie pod kaskami motocyklistów.

Czy limit hałasu na torze chroni Twój słuch?

Nie, bo limity hałasu, tam, gdzie organizator je stosuje, dotyczą pojazdu i mają utrzymać hałas z dala od okolicy toru, a nie chronić osobę, która siedzi na motocyklu. Pomiar dotyczy jednej stojącej maszyny z pewnej odległości od wydechu, a nie sumy ekspozycji pod kaskiem w ciągu sześciu sesji. Konkretne limity i metody pomiaru ustala każdy organizator, więc nie podajemy tu liczb, których nie mamy z polskiego, sprawdzalnego źródła.

Zaliczone badanie hałasu dowodzi, że Twój motocykl jest dobrym sąsiadem, ale nic nie mówi o Twoich uszach. Ocena tego, co naprawdę dociera do ucha, wymaga innej miary: czasu i poziomu, czyli dawki.

Ile hałasu zbiera się w ciągu dnia na torze?

Więcej niż w pełnym dniu w hałaśliwym zakładzie, bo dawkę liczy się według zasady 3 dB: każde 3 dB ponad 85 dB(A) skraca o połowę czas, który uszy mogą bezpiecznie znieść. Ta arytmetyka zamienia 20-minutową sesję z krótkiego epizodu w główne wydarzenie dnia.

Poziom przy uchuCzas do pełnej dziennej dawkiIle „kosztuje” jedna sesja 20 min
85 dB(A)8 godzin4% dziennej dawki
90 dB(A)2 godziny 30 minut13% dziennej dawki
95 dB(A)47 minut42% dziennej dawki
100 dB(A)15 minut1,3 dziennej dawki
105 dB(A)poniżej 5 minut4,2 dziennej dawki
112 dB(A)ok. 1 minuta21 dziennych dawek
Wykres: czas do pełnej dziennej dawki hałasu przy 85, 90, 95, 100, 105 i 112 dB(A), od 8 godzin do ok. minuty

Spójrz jeszcze raz na dolne wiersze. Pięć sesji na poziomach, które opisują badania, to nie drobne przekroczenie, tylko wielokrotność dziennego punktu odniesienia, i to zanim doliczysz padok, alejkę serwisową i okrążenia rozpoznawcze. Dla pracowników ten punkt odniesienia (NDN 85 dB(A)) ustala rozporządzenie z 12 czerwca 2018 r. w sprawie NDS i NDN czynników szkodliwych. Dla hobbysty nie jest to obowiązek, ale rozsądna miara.

Skutek można zmierzyć. McCombe i współpracownicy w badaniu słuchu motocyklistów poddali 18 motocyklistów godzinie jazdy z prędkością ok. 130 km/h i stwierdzili średnie przejściowe przesunięcie progu słuchu o 10,3 dB przy 1 kHz. Przesunięcie progu to chwilowe przytępienie słuchu, które zwykle mija, ale jest sygnałem, że ucho zostało przeciążone. Jeśli po dniu na torze masz dzwonienie lub przytłumiony słuch, który nie mija, skonsultuj się z lekarzem lub laryngologiem. Szerzej o szumach po jeździe piszemy w tekście szumy uszne po jeździe motocyklem.

Jaki SNR wybrać na tor i czy różni się od jazdy po drodze?

Na zamkniętym torze wybierz największe tłumienie, w którym wytrzymasz komfortowo cały dzień. To inna odpowiedź niż na drodze, gdzie zakres 20–26 dB zostawia miejsce na usłyszenie syren, klaksonów i ruchu za plecami. Pełne rozumowanie znajdziesz w tekście o tym, jakie tłumienie (SNR) wybrać na drogę, a tor jest dokładnie tym przypadkiem, w którym powody trzymania tłumienia nisko znikają.

Na torze nie ma skrzyżowań, ruchu z naprzeciwka ani pojazdów uprzywilejowanych zjawiających się bez zapowiedzi. Sędziowie porozumiewają się z Tobą flagami, na które patrzysz, a nie dźwiękami, których słuchasz. Zostaje ściana szumu aerodynamicznego przez 20 minut, powtarzana kilka razy dziennie, a w takich warunkach większe tłumienie jest lepsze, dopóki zatyczka nie zaczyna uwierać pod wyściółką kasku.

Jedna uwaga dla uczciwości: żadna pasywna zatyczka nie tłumi wszystkich częstotliwości jednakowo. W badaniu EN 352-2 silikonowy korpus Moto+ tłumi średnio ok. 21,9 dB przy 63 Hz i do 35,3 dB przy 8 kHz, więc wysokie tony są tłumione najmocniej, a zatyczka ścisza wszystko. Nadal słyszysz tor, tylko ciszej.

Czy da się nosić zatyczki pod kaskiem integralnym przez cały dzień?

Da się, jeśli zatyczka nie ma wystającego trzonka, bo wyściółka kasku integralnego naciska na wszystko, co wystaje z kanału słuchowego, i około czwartej sesji robi się z tego punkt nacisku. Tu drogi pianki i toru się rozchodzą. Szczegóły ułożenia i dopasowania opisujemy w tekście jak nosić zatyczki pod kaskiem.

Piankę trzeba zwinąć, przytrzymać i dać jej czas na rozprężenie, co w rękawicach i przy dwuminutowym wezwaniu do wyjazdu jest niewygodne. Chłonie też pot przez sześć sesji, a zamoczonej nie włożysz ponownie. Wielorazowy silikon siedzi od razu, nie chłonie wilgoci i można go myć do ponownego użycia (do 100 razy), co ma znaczenie, gdy zakładasz zatyczki przed każdą sesją. Porównanie obu konstrukcji znajdziesz w tekście piankowe czy filtrowane zatyczki.

Nasz niskoprofilowy korpus z dwiema lamelami ma leżeć równo w kanale, tak by kask nie miał na co naciskać. Moto+ (SNR 24 dB) to zatyczki przebadane w Niemczech, z niezależnym certyfikatem 24 dB i wartościami H 24 / M 21 / L 19 według EN 352-2, dla osób, które chcą znać szczegóły za pojedynczą liczbą. Cena: 124,00 zł za parę.

Czy zatyczki zagłuszą silnik i momenty zmiany biegu?

Nie, a wielu motocyklistów po przyzwyczajeniu odkrywa coś przeciwnego, bo szum wiatru jest szerokopasmowy i nieustanny, a to on maskuje dźwięk silnika przy prędkości. Gdy obniżasz ogólny poziom, silnik łatwiej wyłowić z tego, co zostaje. Wszystko jest jednak cichsze i trzeba się do tego przyzwyczaić.

Naprawdę tracisz poczucie prędkości po dźwięku. Dźwięk silnika i wiatru jest na tyle cichszy, że część sygnałów „na brzuch” znika, więc więcej informacji bierzesz z obrotomierza. Na torze i tak jeździsz według punktów odniesienia i patrzysz na kontrolki zmiany biegu, więc sygnał, który tracisz, nie był tym, z którego korzystałeś.

Czy na torze trzeba cokolwiek słyszeć?

Prawie nic, bo sygnalizacja na torze jest celowo wzrokowa: flagi, stanowiska sędziów, tablice świetlne i tablica w alei serwisowej są zaprojektowane tak, by je widzieć, a nie słyszeć. Nikt nie usłyszy okrzyku przy 100 km/h i więcej, więc nic ważnego nie jest przekazywane dźwiękiem.

Argument świadomości ruchu, który dominuje na drodze, nie ma tu odpowiednika. Nie ma ruchu poprzecznego ani klaksonu za plecami na rondzie. Track day to jedno z niewielu miejsc, gdzie możesz wybrać maksymalne tłumienie, niczego nie tracąc, a przy okazji mniej się męczysz: hałas jest obciążający, a po całym dniu pod kaskiem zmęczenie ma realny wpływ na koncentrację.

Tor crossowy, żużel i kibice: a co z amatorami i widzami?

To osobny temat, bo w Polsce wiele osób ma kontakt z motorsportem inaczej niż na torze asfaltowym: jako amator na torze crossowym, uczestnik treningu endurowego albo kibic na stadionie żużlowym. Uczciwie: nie mamy wiarygodnych, sprawdzalnych polskich pomiarów hałasu na trybunach żużlowych ani na torach crossowych, więc nie podajemy żadnych liczb. Zostaje to, co wynika z zasady dawki: im głośniej i dłużej, tym szybciej kończy się dzienny punkt odniesienia.

Dla amatora na crossie zasady są zbliżone do tych na track day: długa ekspozycja, kask przepuszczający szum wiatru i silnika oraz brak ruchu drogowego, więc można wybrać większe tłumienie. Dla kibica na żużlu ważne są dwie rzeczy: czas spędzony blisko toru (zawody trwają zwykle kilka godzin, a stadion to zamknięta przestrzeń) i fakt, że bez kasku nic nie tłumi hałasu. Zatyczki (stopery) do plecaka to niewielki koszt, a nałożone przed pierwszym biegiem nie zabierają atmosfery, tylko ją ściszają.

Dzieci na trybunach to osobna kwestia: wkładki nie są dla dzieci do 3 lat, a dla starszych dzieci istnieją osobne rozwiązania, więc zajrzyj do działu zatyczki do uszu dla dzieci. W przypadku wątpliwości co do słuchu dziecka skonsultuj się z lekarzem.

Co zabrać na kolejny track day?

Dwie liczby warto zapamiętać. Pierwsza: pod kaskiem przy ok. 160 km/h zmierzono 112 dB(A), a przy 105 dB(A) dzienna dawka kończy się w mniej niż pięć minut. Druga: jedna 20-minutowa sesja to już kilka dziennych dawek, a sesji jest pięć albo sześć.

Zatyczki załóż w strefie przygotowania przed założeniem kasku i zostaw w uszach między sesjami, gdy stoisz przy ogrodzeniu i patrzysz na następną grupę. Jeśli jeździsz też po drogach, tam rachunek jest inny, a nasz ranking zatyczki do uszu motocyklowe omawia kompromisy dla osób, które większość kilometrów robią w ruchu. Normy dla ochronników opisuje m.in. CIOP w zasadach doboru ochronników słuchu.

Zatyczki nie cofną tego, co już się stało, ale decydują o tym, ile dołożysz do swojej ekspozycji, a track day to miejsce, gdzie dokłada się najwięcej w najkrótszym czasie. Wybierz tłumienie, sprawdź certyfikat i zrób z zatyczek stały element listy na dzień na torze.